Dobra, czekam juz piętnaście minut
od wyjazdu Frankie na Nialla. Gdzie on się podziewa? Stoję przy bramie mojego
domu ubrana w beżową sukienkę do połowy uda. Na nogach mam kremowe, wysokie
szpilki. Nakręciłam włosy i pomalowałam na różowo paznokcie.Dziadkowie i Colton
już dawno śpią. Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym parę lat temu. Od
tego czasu mieszkam z babcią Mary i dziadkiem Paulem. Starają się być mili i
nawet im to wychodzi. Często tęskinię za rodzicami. Dziadkowie jednak dają mi
dużo swobody i nie zwracają uwagi na moje nocne wyjścia. Mimo wszystko lubią
Louisa i innych chłopaków z One Direction. Moim ulubionym jest Niall. Kocham
się w nim od paru miesięcy. Jest strasznie słodki, troszczy się o mnie i w
ogóle. Czekam teraz na niego i trochę się denerwuję, bo nie raczy się
pospieszyć.
Po dziesięciu minutach przyjeżdża
Niall w czarnym audi Q7.
- Gdzie ty dziecię byłeś?- pytam
nerwowo.
- No sorki, bo ja... jeszcze do Maka
zajechałem...- odpowieda w zakłopotaniu Niall
- A więc tak, my jedziemy na
impreze, będzie pełno żarcia, a ty wżerasz Maka tak?! Brawo za inteligencję. –
stwierdzam. Po chwili oboje zaczynamy się śmiać. Nie potrafię być poważna, a
szczególnie przy tym chłopaku.
- No przepraszam cię bardzo słońce.
- odpowiedał po chwili Niall.- Byłem głodny.
- Ty zawsze jesteś głodny – stwierdzam..
W końcu odjechaliśmy spod mojego domu i pojechaliśmy na imprezę. W trakcie
drogi dużo rozmawialiśmy. Mówiliśmy o wszystkim, żartowaliśmy i śmialiśmy się.
Lubię z nim spedzać czas. Myslę, że równie dobrze dogaduję się z Frankie.
Uważam ją za najlepszą przyjaciółkę. Ta, nie mam innej. Cieszę się, że mam paru
znajomych z którymi mogę wesoło spędzać czas. Wydaje mi sie, że jestem
optymistką. Na chwilę moja rozmowa z Niallem zawiesiła się. Jednak przez jakiś
czas Niall zamilkł, lecz po chwili pyta:
- Słuchaj Connie... podobasz mi się
bardzo i chcialbym z tobą być na zawsze. Bez ciebie moje życie byłoby do
niczego. Czy chiałabyś ze mną chodzić?
Serio, totalnie mnie zatkało. Czekałam na te pytanie przez tyle czasu,
jednak nie sądziłam, że Niall odwzajemnia moje uczucia. Po chwili mowię z
entuzjazmem:
- Hmm... Niall, też mi się
podobasz. Dużo czasu z tobą spędziłam, wiele mnie nauczyłeś i... Zgadzam się!.
- Okej. Obiecuję, ze będę ciebie
kochał zawsze i nigdy cię nie zdradzę. Od zawsze cię kochałem. – stwierdza Niall
Jechaliśmy jeszcze z dziesięć minut. W ko[VGC1] ńcu dojeżdżamy pod duży
klub. Na zewnątrz stoi parę osób, pali i pije alkohol. Słychac głośną muzykę
dobiegającą z wielkiego domu z basenem. Przy wejściu stoi Franks z Harrym.
Dziewczyna ma minę, jakby była zmęczona imrobi, bo przynajmniej on nie zwraca
uwagi na moją wagę, tylko na charakter. Idziemy w stronę Frankie i Harrego.
- O hej śliczni! - woła Harry
- No siema Hazza! – odpowiadamy.
Chlopcy wchodzą do dyskoteki, a ja zostaję chwilę z Franks.
- Franki, coś się stało? - pytam ze
zdziwieniem.
- Nie wiem czy to był dobry pomysł,
by tu przychodzić.. – odpowiada Franki
- No bo ja chodzę z Niallem. Powiedział,
ze chce być tylko ze mną i, że mnie kocha. - tłumaczę.
-Ahaa. No to fajnie. - stwierdza ze smutkiem Franki.
Przysidamy przy stole obok Nialla i
Hazz. Widze, że Franks czuje się nieswojo, ale... Zapytam się Nialla czy coś
wie dlaczego dziewczyna jest taka smutna.
- Nialler wiesz może dlaczego
Franki taka smutna?
- Nie wiem misiaczku, Harry nic mi
sie mówił. - odpiera Niall
Nikt nic nie wie ale ja coś czuję. Czekam dalej co się będzie działo. Jest
już północ. Czuję sie dziwnie przy Franki. Zaczynam myśleć, że to jednak nie
był dobrsy pomysl. Smutno mi, kiedy moja przyjaciółka jest smutna. Chciałabym,
żeby ułożyło jej się z Harrym.Na parkiecie widzę Zayna obściskującego się z jakąś dziewczyną. Ma długie włosy w kolorze ciemnego blondu. Jest ubrana w krótką, ciemną sukienkę.Zastanawiam się, czemu nie powiedział mi, że z kimś jest. Cieszę się jednak, że w końcu zanalazł miłość. Siedzę na krześle obok Nialla. Nagle Nialler
przytula mnie i pyta:
- Conni, co się dzieje czemu nic
nie mówisz? Zawsze tak nawijasz a teraz... co się z tobą stało?
- Nic, tylko martwię się o Franks.
- odpowiadam mojemy chłopakowi
- Nie martw się. Ona poprostu nigdy
nie była zaproszona na taką imprezę jak ta. – mówi Niall i całuje mnie w usta.
Jakoś tak mi po tym dziwnie jest... Co pomyślała sobie Franks? Przecież
ona... one będzię smutna, to ją bardziej zdołuje. Zagubiłam się już.
Postanowiłam zagadac do Franki.
- Franks co się nie odzywasz?
- No bo ty jesteś zajęta Niallem, a
nie mną. Harry gdzieś sobie poszedl i nie wiem gdzie. – mówi Franki
- Zaraz przyjdzie, nie zostawił by
ciebie. – stwierdzam. Patrzymy na parkiet i naszym oczom ukazuje się szokujący
widok. Harry całuje się z jakąś laską, wysoką blondynką z mocnym makijażem.
Stoję z otwartymi ze zdzwinienia ustami. Po chwili patrzę na Frankie. Z oczu
dziewczyny zaczynają lecieć łzy. Franks wybiega z klubu. Wołam ją, a ona tylko
odpowiada: ‘’Zostaw mnie”. Postanawiam nie iść za nią, tylko ochrzanić Harrego.
Jak on mógł?!
___________________________________________________________
By Darcy c: Podoba się? Tak przy okazji dzięki za wszystkie komentarze i obserwatorów. To wiele dla mnie znaczy i daje mi natchnienie, zeby dalej tutaj pisać. Dzięki jeszcze raz :D- Darcy <3
Jaka z Ciebie wredna małpa ! Dlaczego ty kończysz w takim momencie! I to jeszcze znęcasz się nad Frankie ! Blog i rozdział świetny. Lubię to czytać i szybko się to czyta więc jest to duży plus. Czekam na następny i pozdrawiam Martyna xx.
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz, dobry blog.
OdpowiedzUsuńJest świetne!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
http://fashion-by-anita.blogspot.com/
podoba się , podoba . i to bardzo .
OdpowiedzUsuń+zapraszam do siebie http://niemamiloscibezcielesnoci.blogspot.com/
ostro...
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział ^^
Oby był szybko bo długo nie wytrzymam :P
Fajny blog,
OdpowiedzUsuńciekwie opisane
zapraszam do mnie http://modniewkolorach.blogspot.com/